Andrzejkowe wróżby.
Piątek, 28 Listopad 2008 11:56
"Nalejcie wosku na wodę
ujrzycie swoją przygodę.
Słuchałam od swej macierze,
że która mówi pacierze,
w wigilijną Jędrzeja Świętego
ujrzy oblubieńca swego" 
AndrzejkiJutro Andrzejki. Większość pewnie spędza ten niebanalny wieczór z przyjaciółmi bądź  też udzielała się towarzysko na różnego rodzaju imprezach. Można by było powiedzieć, że to już taka tradycja, ale w rzeczywistości tradycja andrzejkowej nocy ma swoją specyfikę i tak naprawdę mało kto chyba wie jaką i skąd się wziął ten czar andrzejkowych wróżb. Według dawnych wierzeń  noc z 29 na 30 listopada miała moc czarodziejską. Nie ma dotąd sprawdzonych dowodów, dlaczego tę właśnie noc uznano za najlepszą dla wróżb za to dowiedziałam się całkiem niedawno że w nocy z 24 na 25 listopada przypadał zapomniany już zwyczaj Katarzynek. Wtedy to wróżyli sobie panowie. Święta Katarzyna była od wieków patronką cnotliwych kawalerów pragnących wstąpić w związek małżeński. Pomagała im w odgadywaniu przyszłości i staraniach, aby złączyć swój los z ukochaną kobietą. Najpewniejszym sposobem na poznanie swojej przyszłej żony był sen w noc poprzedzającą dzień świętej Katarzyny. Aby zobaczyć swoją wybrankę należało przed snem umyć się i wytrzeć dziewczęcą koszulą, a pod poduszkę wsunąć jakąś część damskiej bielizny. Na wszelki wypadek, należało również przygotować karteczki z imionami różnych dziewcząt i także wsunąć je pod poduszkę. Gdyby zawiodły marzenia senne, rano wystarczyło wyciągnąć jedną karteczkę i przynajmniej było wtedy znane imię przyszłej wybranki. Stąd wzięło się przysłowie: "W noc świętej Katarzyny są pod poduszką dziewczyny."

AndrzejkiMęskie wróżby o miłości i małżeństwie były jednak mniej liczne od tych prawionych przez panie i zanikły całkowicie pod koniec XIX wieku. Także w noc św. Marcina, z 10 na 11 listopada, młodzi  pytali los o przyszłość. Wróżba polegała na zerwaniu przez narzeczonych gałązek z drzewka owocowego, przy czym każde z nich musiało włozyć gałązkę do wody. Gałązki które zakwitły wrózyły szczęśliwy związek. Jak widać ten nielubiany zwykle przez nas listopad był dla wcześniejszych pokoleń miesiącem czarów i wiary w siły nadprzyrodzone, które kreśliły wyraźnie przyszłość i dawały nadzieje, że spełni się to co najlepsze nawet w najgorszym wątpieniu. Dzień świętego Andrzeja przypada na przełomie  jesieni i zimy i roku liturgicznego. Jest to więc okres przedadwentowy. W wierzeniach ludowych w okresie przedadwentowym najczęściej pojawiały się istoty pozaziemskie a wróżby miały największą moc.  Andrzejki, które obecnie stały się jedną z ulubionych imprez zarówno dla dziewcząt jak i chłopców, zostały przyjęte również przez dzieci jako żartobliwa forma zabawy. Nalejcie wosku na wodę ujrzycie swoją przygodę.

"Słychałam od swej macierze,
że która mówi pacierze,
w wigiliją Jędrzeja Świętego
ujrzy oblubieńca swego"

 Andrzejki - lanie woskuNajbardziej magiczną, widowiskową i lubianą wróżbą w andrzejkowy wieczór jest llanie wosku i odczytywanie przyszłości z zakrzepłych w zimnej wodzie kształtów figurek lub cieni jakie rzucają. Pierwotnie wylewano ołów lub cynę, roztopione na łyżce nad ogniem świecy, czy kuchennym żarem, przy czym uważano, iż do tego celu najlepiej służyć mogą ułamki z ram kościelnych okien lub witraży, dopatrując się w nich symbolu trwałego związku. Związek wywróżony metalem miał być trwalszy, niż wróżony kruchym woskiem. Również wosk uważano za uświęcony. Pszczoły są symbolem pracowitości, mądrości, ładu, powodzenia, miłości, płodności i proroctwa. W wielu kulturach pszczołom przypisywano cechy istot boskich lub świętych, odnosząc się z czcią zarówno do nich jak i wytwarzanych przez nie produktów - miodu i wosku. Wróżby z wosku były bardzo popularne w krajach starożytnych i innych kulturach. W Europie pszczeli wosk rezerwowano głównie na świece używane w czasie nabożeństw i ważnych uroczystości. Stopione surowce wylewano ostrożnie na zimną wodę przez otwór w główce klucza symbolizujący otwarcie bram czasu, a z ostrożności przed poparzeniem starano się używać klucza dużych rozmiarów, bacząc przy tym, by wykonany był z mosiądzu, albo innego metalu koloru złotego, nie ze srebra które odstrasza duchy, ani metali o srebrzystym kolorze. Początkowo uważano, że do tego celu najlepiej nadaje się klucz od poświęconych drzwi, głównego wejścia do kościoła, zakrystii lub kaplicy. Klucz według wierzeń otwierał tajemnice w księdze przyszłości. A czy nowoczesne panny w obecnych czasach korzystają z wróżb aby poszukać sobie przyszłego męża? Nowoczesność i komercja krok po kroku wkrada się w każdą sferę naszego życia, więc wydaje mi się, że co rok w Andrzejkach jest coraz mniej..... Andrzejek.

Teraz spotykamy się w tę noc po to aby się zabawić nawet dość hucznie, z przyjaciółmi i niekoniecznie wśród nich musi być jakiś Andrzej. Panny nie spotykają się już po to żeby wróżyć. Może jako nowoczesne społeczeństwo przestaliśmy wierzyć już w zabobony a może tylko udajemy ze tak jest a przed snem wkładamy pod poduszkę karteczki z imionami chłopców z nadzieją, że rano wylosujemy tą jedyną z imieniem naszego ukochanego? A może powinniśmy zaufać naszym przodkom i  choć odrobinę uwierzyć we wróżby, w które oni tak mocno wierzyli?

"Nie kuś Bogiem, ni jego świętymi
Nie pętaj się czarami przeklętymi!
Nie pomogą tobie lane woski,
Jest każdej dar obiecany boski!"